Smart Cities – Inteligentne miasta

31
paź

Empik – biblioteka XXI. Zanim napisze o “Smart Cities” –  mała dygresja. Moim skromnym zdaniem, Salon Prasowy Empik powinien dostać nagrodę Ministerstwa Edukacji za wkład w rozwój czytelnictwa w Polsce. Ale jak to?!

A właśnie tak to, że w szkolnych bibliotekach na próżno można szukać tak pochłonięty literaturą kwiat polskiej młodzieży. Przyznaję się bez bicia, że sam często udaję się do salonu prasowego na literę E. w celu stricte zakupowym, jednak nim dotrę do kasy, przewertuję książkę na tyle, że pozostaje mi tylko odstawić ją z powrotem na półkę. Co więcej w sposób szczególny zimowa aura przyczynia się do tego, iż ciepłe empickie schronienie i relaksująca muzyka w tle, świetnie komponuje się z kucanym przeglądem różnej maści mniej lub bardziej poczytnych magazynów.

Tak, też się stało wczoraj .. Odkładając gazetę “2+3d” mój wzrok wśród sterty tytułów zatrzymał się na magazynie nowych trendów  – “F5.  Znalazłem w nim dwa arcyciekawe artykuły: pierwszy poświęcony “Smart Cities” oraz drugi opisujący “Współczesnych Nomadów“. Z racji tego, że czas mnie gonił, idąc za głosem serca podjąłem decyzję polegającą na wsparciu finansowym charytatywnej działalności “Empiku”. Kupiłem magazyn.

W dodatku postanowiłem również wnieść swój wkład  w rozwój czytelnictwa. ( głównie po to by pod koniec swego żywota otrzymać prestiżowy medal zasług od Ministra Edukacji. ) Zatem dzisiaj, specjalnie z myślą o was zeskanowałem artykuł o “Top 10 Smart Cities” – najbardziej inteligentnych miastach na naszym globie.  Goooooorąco pollllllleeecam!

Uwaga techniczna: Jeżeli nie wyświetla się wam  artykuł powyżej , to odświeżcie stronę. (F5). Enjoy!

Tiny Houses – Wąskie domy

29
paź

Wrząco -gorąco polecam dokument o “Tiny Houses” mimo, iż momentami narratorka ma mniej werwy niż miejscowy komentator Szachowego Turnieju o Puchar Polskiej Miedzi w Powiatowym Zespole Szkół w Chojnowie. Dzięki bogu, senną narrację wynagradzają nam inspirujące zdjęcia sprytnie zaprojektowanych wąskich domów i zgrabnie zaplanowanych ciasnych apartamentów. Mnie osobiście najbardziej urzekło kompaktowe mieszkanie  singla w NY oraz wyciosany w skale dom pana Żabojada. Jak to powiadał mój dobry przyjaciel Mies van der Rohe ” Less is more” mili państwo.

Przezroczyste Panele Fotowoltaiczne

21
paź

Jedynym aspektem, który od zawsze budził we mnie niechęć do paneli słonecznych był ich wygląd. Powiedzmy sobie szczerze:  panele solarne montowane na dachach budynków (a w szczególności tych zabytkowych) wpływają niekorzystnie na estetykę tychże budynków (przykład). Na szczęście na pomoc przyszli nam… amerykańscy naukowcy!

W ostatnim czasie, udało mi się odłożyć trochę pieniędzy, które pozyskałem lokując produkty Biedronki  w poprzednich wpisach na blogu. Zaoszczędzone pieniądze pozwoliły mi wynająć „amerykańskich naukowców” (z azjatyckimi rysami), którzy przez ostatnie miesiące zarywali nocki w kalifornijskim laboratorium, żeby rozwiązać mój problem.

W zeszłym tygodniu miałem im już potrącić premie za brak efektów, kiedy w końcu na portalu zamieścili sensacyjną wiadomość. Udało im się stworzyć przezroczyste panele fotowoltaiczne! (Artykuł i więcej info o odkryciu znajdziecie tutaj.)

Czy zatem już niedługo panele fotowoltaiczne będą montowane zamiast szyb w oknach? I hope so!

Fab Lab – zrób to sam!

19
paź

W ramach festiwalu „Cohabitat – Gathering”  niezwykle inspirujący wykład wygłosił  Frank Kresin,  który prowadzi amsterdamski Fab – Lab. Właśnie Frank natchnął mnie do opisania i wyjaśnienia idei tzw. „Fab Lab’”ów.

Fab Labs ( Fabrications Laboratorium ) – miejskie mini laboratoria, to kolejny krok w kierunku uniezależnienia się od badziewnego produktu zalewającego półki naszych kochanych Superhipermegamarketów.  Być może już niedługo nastąpi ten dzień, kiedy to z czułością uśmiechniemy się w stronę naszych żółtych przyjaciół z państwa środka, by następnie zakomunikować im: „Nie dziękujemy, nie potrzebujemy już więcej waszych tanich produktów”.

Fab Lab to rozprzestrzeniająca się na świecie ciekawa idea( lista Fab Lab’ów ), która powstała po to by dać nam możliwość stworzenia produktu całkowicie odpowiadającego naszym potrzebom i w dodatku na naszym podwórku. Tak, dosłownie na podwórku. Bo tu nie chodzi o to, żeby w podpoznańskich  Kamionkach budować wielkie założenia fabryczne obok willowych osiedli . Nie chodzi o to by  zamykać szkoły a dzieci wysyłać do pobliskich megafabryk z internatem (nie mylić z internetem). Tu generalnie chodzi o budowanie małych, darmowych, otwartych dla każdego laboratoriów ( organizowanych przez lokalsów dla lokalsów ), zlokalizowanych w odległości nie większej niż dwie przecznice od naszej „mety”. Po co? Między innymi po to:

Również po to żeby ucieleśnić zrodzone w naszych głowach wszelkie wyimaginowane pomysły. Być może po to by odtworzyć sentymentalny, zniszczony, babciny podarunek, który po wojnie przestał być produkowany masowo. Może właśnie po to by wyprodukować ulubiony kubek z idealnie dopasowanym uchwytem. Także po to żeby „wydrukować” brakujący element łańcucha rowerowego, zrobić ulubioną zabawkę, a może tylko po to by zbudować najwygodniejsze krzesło świata dopasowane do profilu naszych pleców.

Słowo „Laboratorium” przeciętnemu Przemysławowi Kowalskiemu kojarzy się z miejscem gdzie przeprowadzane są zawiłe eksperymenty nadzorowane przez sztab wyszkolonych „ekspertów”. Jednakże teraz jak Przemysław poczytał, to już wie, że nie chodzi tu o to, żeby czym prędzej robić licencję konstruktora albo  przeszukiwać  Groupon’a w celu znalezienia kursu „młodego technika” by móc skorzystać z laboratorium.

Pozwolę sobie przytoczyć subiektywny, aczkolwiek obrazujący przykład na jakiej zasadzie mogłoby takie laboratorium funkcjonować.

Agnieszka ( zbieżność imion jest przypadkowa )  przynosi do Fab Labu  rozrysowany na szybko szkic własnej torebki , na kartce. Uprzejmy „ekspert”- Szymon, student architektury wyrysowuje Agnieszkowy produkt na komputerze. Z kolei Olek, adiunkt na ASP,  pokaże Agnieszce jak stworzyć formę. Darek, który po godzinach pracuje w drukarni CCS, pokaże Agnieszce jak obsłużyć maszynę w Laboratorium. Agnieszka pomaga przy składaniu elementów, obserwuje proces i w końcu otrzymuje swoją wymarzoną torebkę. W takim razie co Agnieszka może dać  w zamian? Może nic nie dać, a może upiecze zajebisty placek drożdżowy i poczęstuje chłopaków w  Fab Lab’ie.  Może w sobotę zaopiekuje się chorą babcią Darka, a może ogarnie trochę w laboratorium by przygotować stanowiska do pracy. Jest też całkiem realna szansa, że po tym całym doświadczeniu w Fab Lab’ie to Agnieszka wkrótce zostanie „ekspertem” i będzie w wolnych chwilach pomagała innym przy urzeczywistnianiu ich projektów. A więc chodzi tu też o taką społeczną wymianę doświadczeń.

Czekam zatem aż w Poznaniu powstanie pierwszy Fab Lab! Olek do roboty!

Wpis nie zawierał lokowania jakiegokolwiek produktu. ( CCS póki co tez nie sponsoruje mojego blog. A szkoda ;> ) Jak ktoś chce poczytać, bądź dowiedzieć się więcej o FabLab’ach to polecam stronę: www.

Melbourne-najfajniejsze miasto świata

06
paź

Jeśli są filmy, który podbijają mój puls do 100 uderzeń na minutę, elektryzują powierzchnię mojej skóry i motywują do ruszenia poza kontynent, to tylko takie jak ten, który zamieściłem powyżej.

Melbourne. Nie bez powodu jest bohaterem tego wpisu. Według prestiżowego rankingu EIU Global Liveability Report 2012link ) to właśnie Melbourne wskoczyło na pozycję lidera – miasta najbardziej przyjaznego do życia. Australijskie miasto zyskało na tle rywali w kategoriach dotyczących  m.in. jakości: środowiska naturalnego, transportu miejskiego, powierzchni zielonych, służby zdrowia, mieszkań ( także wysokości cen ) a nawet opieki ginekologicznej. Studenci ponoć też nie mogą narzekać, bo Melbourne jest największym ośrodkiem akademickim w kraju. A jak są studenci to pewnie są szalone imprezy, zjawiskowe różnej maści studentki  i smaczne jedzenie na wynos. Na drugim miejscu znalazł się mój ukochany Wiedeń. Warto zwrócić uwagę, że czoło rankingu zdominowały głównie metropolie australijskie i kanadyjskie. Czas wyruszyć więc poza kontynent! Ktoś leci ze mną?!

Pierwsza dziesiątka miast najlepszych do życia w 2012 roku:

 

1 Melbourne  Australia 97.5
2 Vienna  Austria 97.4
3 Vancouver  Canada 97.3
4 Toronto  Canada 97.2
Calgary  Canada 96.6
Adelaide  Australia 96.6
7 Sydney  Australia 96.1
8 Helsinki  Finland 96.0
9 Perth  Australia 95.9
10 Auckland  New Zealand 95.7