Dom na czterech kółkach – Nordkapp

27
wrz

Pisałem już o domu na dwóch kółkach, więc dzisiaj przyszedł czas na dom na czterech kółkach. Przedstawiam wam świetną relację z rajdu Złombol 2013, którą koniecznie trzeba zobaczyć, żeby docenić komfort własnego m2. Dlugo się zastanawiałem pod jaką kategorie podpiąć ten wpis bo z “transportem ekologicznym” niewiele ma wspólnego ;), ale za to z Recycling’iem jak najbardziej tak!

Zacytuje słowa jednego z uczestników wypowiedziane zaraz pod dotarciu na metę, które bardzo trafnie podsumowują tego typu eskpady:

“Warte jest to co, możemy sobie samemu udowodnić. To, że jesteśmy tutaj… tymi samochodami, to dowodzi tego, że można robić rzeczy, które wydają się niemożliwe”  

Więc jeżeli jeszcze zastanawiacie się czy warto realizować marzenia…to przestańcie już się zastanawiać tylko działajcie!

Rzeczywistość rozszerzona. Architektura

25
wrz

Czyli jak zaimponować klientowi podczas prezentacji jego budynku.

Rzeczywistość rozszerzona (augmented reality) daje ogrom interakcyjnych możliwości podczas przedstawiania projektu. Za pomocą fizycznego punktu odniesienia (np. kartki, stołu, kamienia) i mobilnego urządzenia (np.komórki, tabletu, laptopa) jesteśmy w stanie zrobić trójwymiarową, imponującą prezentację przed klientem. Jest to dobry krok technologiczny w przód, ale paradoksalnie też w tył, ze świata wirtualnego do świata rzeczywistego. Jestem jak najbardziej za, bo ostatnio co raz mniej mnie w tym realnym świecie… :)

Contour Crafting – Drukowanie domu

22
wrz

W niedalekiej przyszłości wybudowanie domu może zająć mniej niż dobę dzięki innowacyjnej metodzie “drukowania domu”. Być może Contour Crafting to przełom w budownictwie, ale osobiście wciąż nie jestem wielkim fanem tej idei. W mojej opinii produkt dedykowany, wykonany ręczne nadal ma lepszą jakość niż towar produkowany taśmowo –  stworzony w całości przy użyciu maszyny. Biorąc pod uwagę naszą skłonność do wybierania chińskich zamienników na rzecz lokalnych produktów, Contour Crafting może okazać się sporym zagrożeniem dla tradycyjnego budownictwa.

Bambusowy rower

13
wrz

Wallpaper w ostatnim numerze, bardzo ciepło wypowiada się na temat polskiego designu. Wśród produktów, które zdaniem Wallpapera mają szansę rozsławić polski design na arenie międzynarodowej jest m.in  bambusowy rower polskiej produkcji złożony przez małą firmę – Fera Bikes.

Wbrew pozorom bambusowy rower nie jest jednym z hipsterskich odkryć 2013 roku. W tym wpisie udowadniałem wam, że odpowiednio zaimpregnowany bambus ma podobną wytrzymałość jak stal. Co więcej, na rzecz bambusa przemawia jego lekkość. Ta cecha pozwala mu spokojnie konkurować z aluminium (a jak dowiedli polscy naukowcy, także może konkurować z amelinum), z którego najczęściej budowane są ramy obecnie dostępnych na rynku rowerów .

Co ciekawe, niektóre firmy rowerowe w USA wykorzystują włókna z konopi indyjskich do łączenia poszczególnych elementów bambusowego jednośladu. Dzięki czemu bambusowy rower śmiało może ubiegać się o tytuł najbardziej ekologicznego produktu bieżącego roku. Ponadto, w kraju Jimmiego Kimmel’a i Big Mac’a organizowane są warsztaty, na których można złożyć swój własny rower, o czym możecie się przekonać jak odpalicie powyższy film. Great, czyli wyrażenie “dreams come true” wciąż jest tam aktualne!

Re-union Public House – Londyn

12
wrz

Dzisiaj napiszę słów kilka, bo mam taki kaprys, o fantastycznym projekcie grupy EXYZT zrealizowanym w dzielnicy Southwark w Londynie. Z góry jednak oznajmiam, że słowo „public house” zawarte w tytule wpisu niewiele ma wspólnego z naszym, polskim odpowiednikiem w postaci „domu publicznego”. Chociaż… kto tam wie co Ci Anglicy wyprawiają po tych kilku pintach piwa…

No, ale wracając do tematu, Re-union Public House, to taka tymczasowa przestrzeń publiczna, która ma za zadanie działać jak magnes i wyciągać ludzi z mieszkań, zachęcając ich przy tym do spędzenia wolnego czasu razem z sąsiadami. Architekci z grupy EXYZT angażując okolicznych mieszkańców stworzyli wielofunkcyjną przestrzeń przy pomocy tanich i łatwo dostępnych materiałów. Zgodnie ze szczytną ideą recyclingu, po demontażu obiektu, materiały nie trafią do domowych palenisk, ale zostaną użyte przy kolejnej instalacji grupy EXYZT.

Co ciekawe, w Re-union znajdziemy nie tylko strefę pijacko-gastrofazową, ale także strefę kulturalną gdzie uczestnik ma szansę „odchamić się” podczas oglądania kultowego film, tudzież uraczyć się przy taktach muzyki granej na żywo. Ku uciesze tych młodszych, ale też tych nieco starszych, architekci wybudowali niewielki basen kąpielowy oraz postawili darmową saunę, która w sposób historyczny odnosi się do łaźni miejskiej działającej dwa wieki temu w dzielnicy Southwark.

Otwarcie przyznam, że bardzo urzekł mnie pomysł stworzenia małych straganów przy których mieszkańcy mogą sprzedawać domowej roboty produkty a zarobione przy tym pieniądze tradycyjnie mogą przepić w lokalnym pubie. Jednak najmocniej projektanci ujęli mnie za serce, gdy pomyśleli także o osobach spoza dzielnicy i przygotowali dla nich mini pole namiotowe oraz darmowe prysznice. Dzięki czemu strudzeni gringos mają okazję bawić się z mieszkańcami do białego rana, nie martwiąc się o rychły powrót do domu. Z kolei dla tych bardziej wyciszonych i mniej imprezowych na tyłach działki, w ukrytym ogrodzie przewidziano strefę chilloutu.

Jeżeli jednak, z natury jesteście wybredni lub macie syndrom jedynaka, czyli ciągle wam mało, możecie wrzucać swoje wnioski, pomysły i zażalenia do specjalnej skrzynki „Idea Box” znajdującej się na zapleczu Re-union Public House. No, ale czego chcieć więcej?!

Źródło: www.exyzt.org

Dom z konopi – Wielka Brytania

09
wrz


Poświęciłem kiedyś jeden wpis różnorodnemu zastosowaniu konopi indyjskich (o tutaj), oczywiście ograniczyłem się wyłącznie do kontekstu architektonicznego, ku rozpaczy zagorzałych zwolenników trawki.

Dzisiaj dla odmiany zamieszczam film z procesu budowy domu powstałego z tego organicznego, plastycznego i ekologicznego budulca. Uważam, że ten z pozoru lekceważony i traktowany z przymrużeniem oka materiał ma bardzo duży potencjał, a poddany prefabrykacji może mocno zatrząść betonowymi posadami rynku budowlanego. Oby! Bo póki co w Polsce, stosowanie alternatywnych materiałów w budownictwie jest tak samo popularne jak przeboje grupy Feel na Wyspach Zielonego Przylądka.

Domy ze soli – Boliwia

01
wrz

Pisałem już o domach ze słomy, piasku a nawet o domach z konopi, ale nie wspomniałem jeszcze o domach… ze soli. Gdy chcąc odkopać ten temat zagłębiłem się w czeluściach internetu, dotarłem aż do granic bajecznie białego, słonego Jeziora w Boliwii. Być może bliżej by mi było do naszej rodzimej, słynnej Wieliczki, ale poszukiwałem raczej obiektów, które znajdowałby się na powierzchni ziemi a nie 100 metrów pod nią.

W miasteczku, którego nazwy nie warto wymawiać na głos, gdyż można sobie przy tym wyłamać język [ przyp. red. "Uyuni"], znajduję się hotel, niemal całkowicie zbudowany ze soli. Meble, klozety, a nawet bidety są słone, bo soli jest tam więcej niż kokainy w całej Ameryce Południowej. Miejmy tylko nadzieję, że potrawy w hotelowej kuchni nie są nadto posolone.