Najbardziej rowerowe miasto-Holandia

28
lis


Po powrocie z Holandii doszedłem do jakże zaskakującego wniosku, że nasze polskie miasta wciąż są głęboko w du…bardzo zacofane. W szczególności jeżeli chodzi o o wprowadzanie przyjaznych rozwiązań w komunikacji miejskiej. Nasze rodzime władze stoją przed wyborami, przed którymi włodarze Groningen stali 40 lat temu.

W tym holenderskim mieście w latach 70′, miejscy urbaniści bardzo narazili się lokalnym przedsiębiorcom. Do tego stopnia, że sprzedawcy odgrażali się zamknięciem sklepów i przeniesieniem biznesu do sąsiednich miast. Brutalni planiści wprowadzili bowiem radykalne zmiany w przestrzeni miejskiej, które ograniczyły ruch samochodowy, głównie w ścisłym centrum. Co gorsze niemiłosierni urbaniści uprzykrzyli także życie kierowcom, oddając palmę drogowego pierwszeństwa pieszym i rowerzystom.

Czytaj dalej

Dom z lodu – Szwecja

24
lis

Pisałem już o domach ze słomy, z piasku, z gliny, z bambusa, z korka, ze soli a nawet o domu z konopi. Dzisiaj więc przyszedł czas na dom z lodu! Hotel zbudowany całkowicie z tego budulca znajduję się w szwedzkiej Kirunie. Uwaga, wskazówka dla imprezowiczów: Kiruna to takie miasto położone trochę bardziej na północ od Mielna.

Budynek jest wspólnym dziełem kilku znakomitych architektów i jeszcze znakomitszych  światowej sławy designerów. Czujni projektanci w swoich projektach uwzględnili nietypowy kontekst przestrzenny. Zadanie to nie było zbyt trudne, bo jeszcze nigdy wkomponowanie budynku w otoczenie nie było takie proste.

Jak tak sobie patrzę na te lodowe łóżka, to czuję, że pobyt w hotelu może rozgrzać nawet najzimniejsze relacje i połączyć na nowo dawno zerwane małżeńskie więzi. Bo nic przecież nie generuje większej potrzeby bliskości niż noc na bryle zimnego lodu. Z kolei singlom polecam lodowy bar i topienie smutków w lodowych szklankach. Jak to mówią eskimosi żyć, nie zamarzać!

Najwyższy skłot świata – Wenezuela

22
lis

Kiedyś podawałem dobry przykład rozwiązania problemu gwałtownego wzrostu populacji w mieście biorąc za przykład Bogotę w Kolumbii (o tu). Tak więc dzisiaj przyszedł czas na ten zły przykład. Na filmie zobaczycie co się dzieje, jeżeli władze miasta nie radzą sobie z ekspansją miasta i ignorują potrzeby mieszkańców.

Torre David (Wieża Dawida) w Caracas to były biurowiec Banku, który został nielegalnie zasiedlony przez obywateli. To najwyższy slums na świecie. Takie małe miasto-państwo, które funkcjonuje według własnych zasad, niezależnie od lokalnych władz.

Inteligentne miasto – Japonia

21
lis

Japończycy budują ekologiczne miasto, które będzie niezależne energetycznie. Pierwsze w Japonii zrównoważone ekologicznie miasto powstaje na terenie jednej z byłych fabryk Panasonic w miejscowości Fujisawa. Na terenie 19 hektarów, w unikalny pod względem możliwości ekologicznych sposób, powstaje 1000 domów dla około 3000 ludzi, a także wiele budynków użyteczności publicznej. Otwarcie przewidziane jest w marcu 2014 r. Na czym polega inteligencja miasta Fujisawa?

Samowystarczalne zaopatrzenie w energię: zarówno w codziennym życiu, jak i w przypadku klęski żywiołowej zbudowane tu domy same wytworzą wszelką niezbędną energię. Umożliwią to wydajne panele solarne (HIT) oraz systemy ogniw paliwowych4 (ENE FARM). Energia, której dostarczają, przechowywana jest w efektywnych akumulatorach litowo-jonowych.

Czytaj dalej

Restaurant Day – Poznań

17
lis

W sobotę miałem okazji uczestniczyć w smakowitej inicjatywie, która zamieniła szarobure miejskie ulice i zimne betonowe chodniki w miejsca emanujące ciepłem i tętniące życiem. Jeżeli idąc ulicami swojego miasta natrafiłeś na stragany kipiące kolorowymi wypiekami to wiedz, że właśnie wpadłeś w sidła jednodniowej akcji, która niepozornie zwie się  “Restaurant Day”. Tego dnia każdy może otworzyć swoją restaurację. Teraz już wiem, że Restuarant Day to pułapka, z której ciężko się wydostać, dopóki nie wypełni się żołądka do pełna. Nawet taki ignorant jak ja, który nie widzi dużej różnicy pomiędzy brzoskwinią a nektarynką, został nieświadomie złapany w sidła i uwiedziony kuszącymi zapachami.

“Stolica Wielkopolski była pierwszym miastem w Polsce i jednym z pierwszych na świecie, gdzie ludzie zaczęli włączać się do tej ogólnoświatowej akcji zapoczątkowanej w Finlandii.    [   a tu macie film z fińskiej akcji  ]

Pełne smaku tym razem były też Jeżyce, gdzie m.in. na malutkiej uliczce Zacisze wśród secesyjnych kamienic było można odwiedzić dwie jednodniowe restauracje. W klubie “U Sąsiadek” były domowej roboty pasztet, zupy, pierogi z trzema nadzieniami i desery, a na przeciwko u Dobrych dziewczyn było…jedzenie z koszyczka. Trzeba było napisać zamówienie, wraz z pieniędzmi (12 złotych za 4 ciasta) włożyć do koszyka pełnego liści i zadzwonić domofonem. Koszyk wędrował wciągany po ścianie kamienicy na ostatnie piętro, gdzie Dziewczyny przyjmowały i szykowały słodkości. I znowu koszyk zjeżdżał w dół. “

Jeżeli wybierzecie się kiedyś na “Restaurant Day” w Poznaniu to koniecznie zajrzyjcie do “Doliny Muffinków”. Tam pożarłem najlepsze muffiny jakie jadłem w życiu. Wielosmakowe babeczki, podane  w różnych wariacjach zaspokoją gusta najwybredniejsza smakosza. Nawet tak wybrednego jak ja!ródło: Głos Wielkopolski, film z sierpniowej akcji – Bien )

Sposób na długie kolejki – Sztokholm

07
lis

Poznaniacy ostatnio bardzo narzekają na swój nowy dworzec. No dobra, wygląda jak wygląda, funkcjonuje jakby nie miał funkcjonować, ale jak długo jeszcze będziemy psioczyć na ten obiekt? Szkoda naszego zdrowia, poza tym nie sądzę, żeby miasto przejęło się naszymi lamentami i w ramach świątecznego prezentu podjęło decyzję o grudniowej rozbiórce “chlebaka”.

Dziecko niestety przyszło na świat, teraz trzeba się nim zaopiekować. Przecież nie oddamy do adopcji, bo ani Gdańsk, ani Wawa nie zechce zaopiekować się naszym uporczywym bachorem. Dlatego warto zrobić krok do przodu i zamiast narzekać, poszukać rozwiązań. Żeby nie było, że jestem tylko mądry w gębie, poszukałem sposobu na rozwiązanie chociaż jednego problemu. Problemu długich kolejek do kas na dworcu. Proponuję stworzyć interaktywną aplikację, która umili czas pasażerom oczekującym na zakup biletu. O mniej więcej taką jak na filmie powyżej! ;) Z jednym wyjątkiem, że zamiast rzucania kiełbasek będziemy ciskać bułkami np. do chlebaka.

Sukkah, czyli dom dla Żyda – New York

06
lis

Niedawno w Poznaniu odbyły się warsztaty zorganizowane z okazji najbardziej radosnego, żydowskiego święta – Sukkot. Zadaniem uczestników było zaprojektowanie i wybudowanie nowoczesnego odpowiednika żydowskiego szałasu tzw. Sukki(efekty warsztatów znajdziecie – tutaj). Temat mnie zaciekawił, bo do wczoraj na temat samego święta wiedziałem mniej więcej tyle co na temat obecnej sytuacji gospodarczej gminy Rokietnica (czyli nic), a słowo sukka bynajmniej nie kojarzyło mi się z szałasem.

To tak w ramach rozjaśnienia. Sukkah, to schronienie wznoszone przez ortodoksyjnych żydów na czas trwania świąt. W czasie tego okresu całe rodziny spożywają tam posiłki, kręcą bokobrody a czasem nawet śpią. Tradycyjna Sukkah (po polsku Sukka, Kuczka), budowana jest zazwyczaj z naturalnych, lekkich i łatwo dostępnych materiałów (gałęzie, palmowe liście, patyki). Ta organiczna budowla ma upamiętniać schronienia w których Żydzi mieszkali na pustyni po ucieczce z Egiptu. Co ciekawe, w łódzkich podwórzach kamienic przy ulicy Piotrkowskiej nadal można odnaleźć Sukki (kuczki), w formie drewnianych wykuszów, budowane przez polskich żydów jeszcze na długo przed wojną (zdjęcie).

Z racji tego, że poznańska inicjatywa nie doczekała się jeszcze wideorelacji,  wstawiam powyżej film z nowojorskiej akcji budowania szałasów. Tak więc jeżeli zobaczycie kiedyś Żyda siedzącego w szałasie, to bądźcie pewni, że to niekoniecznie kiepska sytuacja materialne, go tam sprowadziła. Szalom.

Źródła: budujemyszalas.org, wikipedia

Jak zaprojektować miejski plac? – LA

03
lis


Projektanci z Gensler’s global experts, przy pomocy świetnej prezentacji, pokazują jak powinno projektować się przestrzeń publiczną w mieście. Niestety nie każdy samorządowiec w Polsce o tym wie, że fikuśna fontanna i męczeński pomnik to nie wszystko.

Szereg merytorycznych analiz oraz konsultacje społeczne pozwalają uwzględnić potrzeby mieszkańców i stworzyć dla nich przestrzeń, w której będą przebywać każdego dnia, a nie tylko “od święta”.

żródło: www.gensleron.com