Pierwszy dom autonomiczny? – Poznań

17
lut

W czwartek celowo urwałem się z pracy, żeby wybrać się na targi budowlane „Budma 2013, które cyklicznie odbywają się w Poznaniu. Jak co roku targi mnie nie rozczarowały. Znów moim oczom ukazał się tak dobrze mi znany widok. Z jednej perspektywy widok zerwanych ze smyczy, lekko zamroczonych przedstawicieli handlowych, nadaremno wdzięczących się do długonogich hostess. Z drugiej perspektywy widok hostess zerkających ukradkiem na zegarek, obdarowując przy okazji  przechodniów pięknym szczerym uśmiechem.  Uśmiechem szczerym jakim od lat obdarowują nas pracownicy sieci barów szybkiej obsługi firmy McDonald’s. Aż dziw bierze, że wydarzenia na targach nie stały się jeszcze materiałem na scenariusz filmowy. Skoro powstał taki gniot jak „Wyjazd integracyjny”, którego fabuła jest bardziej płytka od wody na klozetowej półce, firm o „targach” z pewnością odniósłby również spektakularny, komercyjny sukces.

Jednak nie żałuję, że wybrałem się na Budme…Mój trud w pełni zrekompensowała seria wykładów dotyczących budownictwa pasywnego oraz możliwość wejścia do wnętrza pierwszego samowystarczalnego domu w Polsce – Domu Trzonu. Autorem projektu jest poznańskie biuro Build Green. Nigdy nie ukrywałem, że „budownictwo autonomiczne” to mój konik. Dla tych, którzy nie mieli okazji czytać wcześniejszych wpisów na temat ( m.in tych tutaj ) kolokwialnie wytłumaczę: dom autonomiczny to taki dom, który „odcina się” od sieci. Sam produkuje energie, gromadzi wodę i ją oczyszcza. W dużym skrócie: jest samowystarczalny.

W domu Trzonie, moją szczególną uwagę zwróciło innowacyjne podejście, jakim jest wykorzystanie tradycyjnych ( piec na drewno) oraz niekonwencjonalnych źródeł pozyskiwania energii ( pompa ciepła, kolektor słoneczny ). Ta energetyczna hybryda, może przynieść przełom i wyznaczyć kierunek na rynku energooszczędnego budownictwa w Polsce.

Głównym źródłem ciepła jest masywny kominek znajdujący się mniej więcej w centralnym punkcie domu. Tym rozwiązaniem “Dom Trzon” odwołuje się do tradycyjnego budownictwa „olęderskiego”, którego centralnym elementem był trzon przy którym znajdował się piec. Docelowo obok domu ma znaleźć się studnia głębinowa oraz przydomowa oczyszczalnia ścieków, która zapewni obiektowi pełna niezależność.

Podstawowym materiałem budowlanym w „Domu trzonie” jest drewno. Z drewna świerkowego powstały modułowe drewniane ściany, dźwigary dachowe, których montaż usprawnia i przyśpiesza proces budowy. Z kolei wykorzystana w ścianach i dachu ognioodporna „wełna drzewna” stanowi świetną izolację przegród. Dodtakową ucieczkę ciepła mają powstrzymać dwukomorowe, szczelne okna.

Szczerze mówiąc, kształt budynku z początku nie przypadł mi do gustu. Lecz po zapoznaniu się autorskim opisem budynku, wiem, że forma obiektu nie jest przypadkowa, ale ma ważny aspekt ergonomiczny. Jak mówi autor projektu „dzięki zastosowaniu łuków stosunek powierzchni przegród zewnętrznych – ścian, dachu, podłogi – w odniesieniu do powierzchni użytkowej domu” zapewnił spore oszczędności, zarówno materiałowe jak i te finansowe.

Dom spełnia standardy energetyczne przewidziane dla domów pasywnych ( <15kWh ). Zużycie energii rocznej w domu Trzonie to ok 13kWh/ m2, co pozwala mu spełnić kryteria nałożone przez Narodowy Fundusz Ochrony środowiska i Gospodarki Wodnej. Dzięki czemu inwestor będzie mógł otrzymać nawet 50 tys. zł zwrotu z funduszu.

Dom uzyskał pozytywną notę w modelu oceny Gree’n, czyli pod kątem ekonomii, ergonomii i ekologii. Gratuluję przedsięwzięcia i czekam na pierwsze realizacje w Polsce.

Źródło: Build Green

Autor: Graf Maszynista

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>