Najbardziej rowerowe miasto-Holandia

28
lis


Po powrocie z Holandii doszedłem do jakże zaskakującego wniosku, że nasze polskie miasta wciąż są głęboko w du…bardzo zacofane. W szczególności jeżeli chodzi o o wprowadzanie przyjaznych rozwiązań w komunikacji miejskiej. Nasze rodzime władze stoją przed wyborami, przed którymi włodarze Groningen stali 40 lat temu.

W tym holenderskim mieście w latach 70′, miejscy urbaniści bardzo narazili się lokalnym przedsiębiorcom. Do tego stopnia, że sprzedawcy odgrażali się zamknięciem sklepów i przeniesieniem biznesu do sąsiednich miast. Brutalni planiści wprowadzili bowiem radykalne zmiany w przestrzeni miejskiej, które ograniczyły ruch samochodowy, głównie w ścisłym centrum. Co gorsze niemiłosierni urbaniści uprzykrzyli także życie kierowcom, oddając palmę drogowego pierwszeństwa pieszym i rowerzystom.

Dziś, przeglądając lokalną prasę odnoszę wrażenie, że nasze miasta borykają się z tymi samymi problemami co Groningen 40 lat wcześniej. Nieustępliwi przedsiębiorcy mówią zmianom “NIE”. Sfrustrowani kierowcy mówią “kurwa, no NIE”. Natomiast władze rozkładają ręce, bo wszystkim chcą wejść w tyłek. Dlatego też, Ci ostatni pochłonięci robieniem wszystkim dobrze nie mają czasu żeby działać. Moim zdaniem i nie tylko moim, bo także holenderskich planistów i urbanistów miejskich, z którymi miałem okazję zamienić słowo, takie zmiany są potrzebne. Dlaczego?

Wystarczy obejrzeć powyższy film i chwilę się zastanowić. Jeżeli damy przywileje pieszym i rowerzystom, to w mieście będzie ciszej, bezpieczniej, a lokalne sklepy zostaną okupione przez rowerzystów.

Polecam szczególnie fragment filmu z 10 minuty i 5 sekundy, jak facet przewozi łóżko z IKEI rowerem! A mówią, że wszystko “samochodem załatwiać czeba”;). A jednak wszystko tak naprawdę siedzi w naszych głowach, a nie w rękach naszych włodarzy. Przyjazne miasto, to miasto gdzie można dotrzeć szybko do celu, zatrzymać się w parku, kupić coś na rynku, spotkać przypadkiem znajomych. Przyjazne miasto nie zamyka nas w szczelnych samochodach, gdzie tylko telefon może nas połączyć ze światem zewnętrznym. Przyjazne miasto nie pozwala dopuszczać myśli typu “czy będą korki po wyjściu z pracy” i czy “zdążę odebrać Stasia z przedszkola”. Więc zróbmy sobie dobrze i przeprojektujmy miasto tak żeby zawsze “było nam z górki”.

Autor: Graf Maszynista

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>