Społeczny placemaking – New York

12
mar

Często chwalę dobre projekty architektoniczne, które podnoszą jakość przestrzeni w mieście. Warto jednak również zwrócić uwagę, na takie miejsca, które zrodziły się samoistnie, bez udziału architekta.

Takim przykładem jest między innymi Kreuzberg w Berlinie i Williamsburg w Nowym Jorku. Williamsburg okrzyknięto w zeszłym roku najbardziej hipsterską dzielnicą w USA!

Te dwa miejsce przeszły bardzo ciekawą transformację w ostatniej dekadzie. Dawniej spacer w w.w. dzielnicach wymagał znajomości zaawansowanych technik samoobrony tudzież sprinterskiej zwinności. Te niedogodności i brak poczucia bezpieczeństwa zmusił zamożniejszych mieszkańców do wyprowadzki. Zła opinia przyczniła się także do spadku cen mieszkań, co z kolei uradowało, młodych artystów, których wreszcie stać było na wynajęcie lokali pod własne studio.

Kreatywne studia stworzyły urokliwe sklepiki. Urokliwe sklepiki przyciągnęły niezwykłe bary. Niezwykłe bary zorganizowały atrakcyjne event’y. A atrakcyjne eventy rozsławiły dzielnice, sprowadzając ludzi z powrotem. To się nazywa dobry, społeczny placemaking!

Autor: Graf Maszynista

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>