Czy sygnalizacja jest zbędna?-Holandia

18
mar

Jeżdżenie do pracy rowerem sprawia mi dużą przyjemność. Jednak bycie Polakiem daję mi ten przywilej, że można sobie od czasu do czasu ponarzekać i poszukać dziury w całym. Więc zrobię to dziś.

Tematem moich narzekań będzie dzisiaj sygnalizacja świetlna. Gdy rozpędzam swojego bicykla na tyle by w bezwietrzny dzień poczuć wiatr we włosach… czerwone światło każe mi się zatrzymać. Jestem przekonany, że dotarłbym do pracy w 15 min. Niestety postoje na światłach dokładają mi prawie jeszcze raz tyle minut, więc droga do biura zajmuję mi prawie pół godziny.

Zastanawia mnie fakt, dlaczego w Polsce, tak namiętnie stawia się cholernie drogą sygnalizację świetlną na każdej krzyżówce, podczas gdy drogowcy w Holandii czy Austrii demontują znaki drogowe.

Czemu demontują? Bo „jeśli traktujesz ludzi jak idiotów, będą zachowywali się jak idioci” powiedział kiedyś bohater powyższego filmu. W miastach w których Hans Monderman zaprojektował skrzyżowania bez sygnalizacji liczba wypadków drastycznie…zmalała. Więcej na stronie  www.transport-publiczny.pl ( link ) lub w filmie, który zamieściłem.