Wioska w mieście. Miejskie farmy.

02
cze

Z racji tego, że utopijne wizje wertykalnych farm ( także moja wizja dyplomowa ) ostatnio zaczynają się ucieleśniać, postanowiłem przyjrzeć się bliżej tematowi upraw roślin w mieście.

Pierwsi w europie zakasali rękawy potomkowie wikingów. W skandynawskim mieście Linköping rozpoczęła się budowa 54 metrowego wieżowca służącego do pionowej uprawy roślin. Pionierskie zapędy sąsiadów zza Morza Północnego nie spodobały się  Anglosasom, którzy  w ramach International Manchester Festival w centrum Manchasteru przekształcili nieużytkowane piętra biurowca w pola uprawne. Film poświęcony inicjatywie Manchaster Alpha Farm zamieszczam poniżej.

Z powodu zjawiska suburbanizacji ( czyli kolokwialnie rzecz ujmując – zjawsika podpierdalnia obszarów wiejskich przez miasto ) – zielone, pionowe konstrukcje mogą zrobić zawrotną karierę na budowlanej scenie.

Entuzjaści zwracają uwagę na zalety takich rozwiązań: niewielka odległość dzieląca producentów i konsumentów sprawia, że znikają problemy związane z transportem żywności. Zmniejsza się w ten sposób zapotrzebowanie na paliwo, zaś mieszkańcy miasta zyskują możliwość kupna rzeczywiście świeżych warzyw i owoców. Kontrolowane warunki przyczyniają się do zmniejszenia zużycia wody – nawet trzykrotnie w porównaniu do upraw prowadzonych tradycyjnymi metodami. Odpowiednie nasłonecznienie pozwala z kolei na wydłużenie sezonu wegetacyjnego. Miejska farma może stać się w dodatku terenem rekreacyjnym wprowadzając bioróżnorodność ( która jest ważna dla życia pszczółek i innych owadów )  na tereny zurbanizowane.

Co raz popularniejsze stają się małe uprawy zakładane na dachach, tarasach, niezabudowanych parcelach, które wprowadzają element miłego zaskoczenia w przestrzeniach miejskich. To chyba dowód na to, że nie trzeba budować wielkich wertykalnych konstrukcji lub posiadać extra ciągnik aby zostać miejskim farmerem.

Źródło:materiały prasowe SWECO, Cohabitat

 

Autor: Graf Maszynista
  1. Ogólnie podoba mi się taka idea ale jeśli chodzi o pszczoły to na większą skalę wątpię żeby to się przyjęło, chyba że ktoś wpadnie na pomysł jakiejś mutacji. Pszczółki to bardzo delikatne stworzenia i w obecnych czasach kiedy właśnie suburbanizacja jest coraz większa niestety pszczół jest coraz mniej (jest to naprawdę niepokojące). Teraz już praktycznie wszędzie używa się jakiś oprysków(co jest niebezpieczne i pszczoły się trują), miasto wydziela masę zanieczyszczeń , czyha tam wiele nie naturalnych dla tego owada niebezpieczeństw (różne fale elektromagnetyczne, syganły,etc.) przez co pszczoły tracą orientację i nie potrafią wrócić do swojego ula.
    W tym roku niektóre owoce właśnie dlatego podrożały ponieważ pszczoły zdziesiątkowała jakaś choroba (którą myślę mogę nazwać cywilizacyjną).Ponad 40% rojów pszczelich w Niemczech pomarło, lub po prostu zniknęły. W Stanach Zjednoczonych w ostatnich latach padło 60% kolonii pszczelich. Widać to gołym okiem iż dzieje się tak w tych “rozwijających się”częściach świata, z kolei z Azji przyfrunęły do nas jakieś roztocza, które powodują choroby pszczół.
    Myślę, że mimo tak wielkich chęci ratowania zasobów ziemi i podążania za naturalnym sposobem życia poprzez łączenie techniki z naturą, zapominamy o pewnych zasadach, które rządzą światem naturalnym i których nie da się nagiąć tak aby nam było dobrze.
    Bioróżnorodność nie wystarczy do życia pszczół. Muszą mieć czyste powietrze, brak dużych wiatrów (w dużych miastach z drapaczami chmur;) niestety wiatr hula jak chce) nie zatrute przez pestycydy pożytki oraz trochę spokoju.
    Wydaję mi się, że bardziej powinniśmy chronić naturalne środowisko (takie jakie jest) niż tworzyć artefakty naśladujące jego działanie.

  2. Zgadzam się z Tobą, ale pamiętaj, że to właśnie rośliny pochłaniają dwutlenek węgla, który jest wynikiem zanieczyszczenia środowiska. Tworząc enklawy zieleni w miastach tworzymy naturalne siedliska dla owadów, które wpływają na bioróżnorodność obszarów w których występują. Miejskie ogrody nie mają być sztucznym wytworem technologi XXI wieku, lecz magnesem i miejscem rozwoju dla roślin i insektów, które właśnie przyczyniają się do ochrony naturalnego środowiska.

  3. Pingback: Wioska w mieście w praktyce. | Machine 4 living

  4. Pingback: Manifest Autonomicznego Architekta* | Machine 4 living

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>